środa, 17 lipca 2013

Kindzmarauli [WINO PÓŁSŁODKIE, CZERWONE]

wino gruzińskie Kindzmarauli 2011Pierwszy raz zakupiłem wino polecone przez czytelnika tego bloga. Michał określił Kindzmarauli jako jego numer jeden. "Hmm, a sprawdzę" - pomyślałem i z ogromną ciekawością zabrałem się do testowania. Po skosztowaniu zrozumiałem zachwyt Michała :)







Po raz pierwszy opisuję gruzińskie wino. Jakoś do tej pory pomijałem półkę alkoholi z Gruzji i szczerze żałuję, że trwało to tak długo. Jest mi nawet wstyd, bo - jak się okazuje - Gruzja to najstarszy region winiarski na świecie, a Kindzmarauli jest produkowane od 1942 roku. Nie ma się co dziwić zatem, że to po prostu doskonałe wino! Tak jak Monastyr Kagor czy Kazayak, trafia w sedno moich winnych potrzeb. Ale może po kolei z superlatywami.

Już sama etykieta zaciekawia. Połączenie czarnego tła ze złotymi literami jest w designie określane jako wywoływanie wrażenia ekskluzywności produktu. Duże litery i intrygujący skośny napis (na biało) w niezrozumiałym dla mnie języku przyciągają wzrok.

Po otwarciu zachwyca miły dla nosa zapach. Rzekłbym, że charakterystyczny dla win pochodzących z byłych republik radzieckich, bo pamiętam, że podobnie pachną winka z Mołdawii. Kolor również zachwyca - mniej więcej buraczkowy lub rubinowy. Aż miło nalewa się do kieliszka winko o takim kolorze.

Jeśli kolor i zapach zachwycały, to o smaku pozostaje mi napisać, że jest po prostu genialny. Alkohol delikatnie wyczuwalny, bardzo szybko ulatuje z ust, pozostawiając w ustach na długo wyśmienity smak winogron. Jest on przy tym taki głęboki, jakby nasycony owocami do granic możliwości. Coś pięknego :)

Producent deklaruje, że Kindzmarauli to wysokiej klasy wino półsłodkie o charakterystycznym kolorze. Pierwszy raz tekst na etykiecie nie jest pustym hasłem reklamowym! Wino pochodzi z Gruzji, a dokładnie z regionu Kwareli, gdzie uprawiane są winogrona z gatunku Saperavi. Podobno panuje tam specyficzny, wyjątkowo korzystny dla winorośli klimat. No trzeba przyznać, że w jego następstwie powstaje wyśmienite wino :)

Dla szukających tego wina w sklepach dodam, że jest kilka odmian Kindzmarauli, więc kierujcie się ceną i opisem butelki. Piszę o tym, ponieważ widziałem Kindzmarauli nawet za 75 złotych, a od Michała miałem informację, że cena powinna oscylować w granicach 20 złotych. Sam w Piotrze i Pawle spędziłem kilkanaście minut szukając półki z winami gruzińskimi. Już miałem sobie odpuścić, kiedy coś mnie tknęło, sprawdziłem drugą stronę półki z wódką (?) i znalazłem. Dziwny układ, że akurat wina gruzińskie są poza wszystkimi dostępnymi w jednym miejscu winami. Dyskryminacja czy co?


gruzińskie wino czerwone półsłodkieKindzmarauli 2011

Rodzaj: półsłodkie
Kolor: czerwone
Smak: winogronowe
Kraj pochodzenia: Gruzja
Objętność: 750 ml
Alkohol: 11%
Mój rachunek: 19,90 zł.

Wino do kupienia w Piotrze i Pawle.

5 komentarzy:

  1. Witam serdecznie,
    Coś mi się wydaje, że autor bloga zaopatruje się w tych samych sklepach - czyżby poznańskie Piątkowo? Dziś chcieliśmy z dziewczyną spróbować ostatnio ocenianego rieslinga. Niestety, nie udało się odnaleźć go na półce w Kaufland. Szkoda, taka piękna pogoda do białego wina na balkonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, ja buszuję po wrocławskich marketach. Jeśli układ win jest taki sam w Poznaniu to marketingowcy i inni specjaliści wizerunkowi z Piotra i Pawła mocno czuwają nad powtarzalnością układu towarów w sklepach w całej Polsce :) Kurcze, szkoda że nie udało się kupić Rieslinga. Rzeczywiście byłby świetny na taką pogodę. Ale polujcie, bo warto :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Doskonałe wino ciągle dostępne w Piotrze i Pawle. Ale należy pamiętać że jest to jego wersja budżetowa i nie prezentuje pełni doznań smakowych jakie mają droższe wersje. Miałem okazję być w Gruzji i pić to wino na miejscu i tam się w nim po prostu zakochałem.
    Reasumując Kindzmarauli za 20 zł jest super ale za 40 zł - 50 zł to już czysta rozkosz dla podniebienia. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałem, chyba również w Piotrze i Pawle, kilka droższych wersji tego wina. Ponieważ mam zasadę, że nie kupuję za więcej, niż 25-30 zł - nie kupiłem. Ale wierzę, że to może być rozkosz dla podniebienia. Gruzini potrafią robić wino i podobno są bardzo gościnni, szczególnie dla Polaków. To prawda? Jechałeś do Gruzji w ciemno czy na konkretny nocleg?

    OdpowiedzUsuń