sobota, 22 czerwca 2013

Mołdawska Dolina [WINO PÓŁSŁODKIE, CZERWONE]

Wino półsłodkie czerwoneKiedy siadasz do wina z kimś jeszcze, możesz oddać pole wyboru trunku towarzyszowi i kierować się na przykład tylko jego preferencjami. Ale kiedy masz pić sam, najszybciej wybierzesz wino przez pryzmat pozytywnych doświadczeń z przeszłości. Tak właśnie zdecydowałem się na Mołdawską Dolinę, która okazała się doskonała.




Nastał czas, kiedy do wina siadam w pojedynkę. Żona nosi nasze dzieciątko, więc jako degustator trunków odpadła na spory czas. Ponieważ samotne picie nie sprawia mi dużej satysfakcji – rzadko siadam do wina i rzadko pojawiają się tutaj wpisy. Trafiła się ostatnio okazja – impreza u znajomych. Pozostałem wierny winnej miłości i udałem się do Kauflandu po coś dobrego.

Ponieważ nie mam teraz kompana do kieliszka, trudniej przychodzą mi decyzje zakupowe. Stanąłem przed półką w sklepie, a w głowie mętlik: czerwone czy białe, małe czy duże, słodkie czy wytrawne, coś już znanego czy eksperyment... Zaraz zaraz, bo czas mija, a w koszyku pusto – pomyślałem. Po pierwsze – czerwone, a po drugie to wybiorę coś nowego, ale z Mołdawii, bo ich trzy poprzednie wina były świetne. W ten sposób doszedłem do wniosku, o którym napisałem we wstępie: kiedy pijesz wino w pojedynkę – kieruj się poprzednim pozytywnym doświadczeniem, a nie powinieneś się zawieść. Ja się nie zawiodłem.

Mołdawska Dolina to czerwone wino półsłodkie. Powstało ze szczepu Pinot-Noir, a więc z tego samego, co opisywany wcześniej Kazayak. I jak Kazayak smakuje świetnie, choć nieco inaczej. Przede wszystkim Mołdawską Dolinę zaliczyłbym do win półsłodkich (Kazayak był zdecydowanie słodki). Zapach od razu skojarzył mi się z poprzednimi mołdawskimi trunkami. To dziwne, ale jakby ten konkretny zapach był w mojej głowie powiązany z Mołdawią.

Wino jest dość łagodne, a alkohol szybko z niego odparowuje. Owocowy smak dobrze się wyczuwa. Trunek nie piecze w język. Pije się go lekko i przyjemnie: czy to do ciasta, sałatki czy słonych przekąsek. Wiem, bo akurat testowałem z wymienionym jedzeniem.

Z etykiety można się dowiedzieć, że szczep Pinot-Noir uprawiany jest w mikro strefie Etulia. To południowa część Mołdawii, która – zdaniem producenta – jest idealnym miejscem do produkcji win czerwonych. Trudno się nie zgodzić, kiedy wypijasz tak smaczne i tanie wino.

Ach, zapomniałbym – jak na tak dobre wino cena jest niezwykle niska. To może zastanawiać, bo sam przez chwilę się zawahałem. Jednak zdecydowanie polecam, szczególnie fanom mołdawskich win.


szczep Pinot-NoirMołdawska Dolina

Rodzaj: półsłodkie
Kolor: czerwone
Smak: owocowe
Kraj pochodzenia: Mołdawia
Objętość: 750 ml
Alkohol: 11,5% obj.
Mój rachunek: ok. 13 zł

Wino kupione w Kauflandzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz